Relacje

Bon Jovi w Polsce

28 kwietnia 2015

Raport z VI ŚZFBJ – Katowice, 3 grudnia 2005

Zrywając z nową świecką tradycją spóźniania się na zloty, złapałam wcześniejszy autobus, po czym krążyłam po Katowicach trzy kwadranse, zdążywszy pokręcić się po Empiku i stwierdzić, że nic tam nie ma 😉 i prawieże dostać zawału przez gołębie latające na wysokości circa 1,40 m. Ale do grupy dobiłam cała, zdrowa i przed czasem, a świadkami tego wiekopomnego… Więcej »

28 kwietnia 2015


Bon Jovi w Polsce

28 kwietnia 2015

Raport z V ŚZFBJ – Katowice, 29 pażdziernika 2005

Działo się to w słoneczne, acz już niestety typowo jesienne, chłodne popołudnie. Grupa młodych ludzi zdążających w bliżej nieokreślonym kierunku nie wydałaby się zapewne niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, iż idąc przez miasto pozostawiała po sobie co kilkanaście metrów ślad w postaci czerwonej, ironicznej mordki nalepianej na słupach ogłoszeniowych, przystankach etc.… Więcej »

28 kwietnia 2015


Bon Jovi w Polsce

28 kwietnia 2015

Raport z IV ŚZFBJ – Katowice, 1 pażdziernika 2005

Well, na spotkanie jak zwykle wpadłam spóźniona (to już chyba stanie się moim znakiem rozpoznawczym :P). Na szczęście dobijając do grupy skonstatowałam, że nie ma jeszcze BJbarta (Ricky, Bon Joviątko, Klorcio, Kasiunia, Adrian i Colleen stali już zwarci i gotowi). Czekaliśmy na niego jakiś kwadrans, po czym zdecydowaliśmy się iść… Więcej »

28 kwietnia 2015


Bon Jovi w Polsce

28 kwietnia 2015

Raport z III ŚZFBJ – Lubliniec, 27 – 28 sierpnia 2005

Krok mam jeszcze lekko chwiejny (no dobra, bądźmy szczerzy – tata zdycha ze śmiechu, widząc moje próby iścia po linii prostej, kończące się klasycznym zygzaczkiem), oczka szklisto-wodnisto-maślane, a umysł niezbyt sprawny i składanie poprawnych zdań momentami przychodzi mi z trudem, pomijając już fakt, że np. notorycznie mylę siekierkę z tomahawkiem.… Więcej »

28 kwietnia 2015


Bon Jovi w Polsce

28 kwietnia 2015

Bon Jovi w Erfurcie – 25 maja 2003

25.05 – niedziela. Dzień koncertu Bon Jovi w Erfurcie. Spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy. O 7.30 odejżdżamy z Dworca Centralnego do Berlina. Pociąg jest w miarę pusty, wyjmujemy gazetki i browarki – tak na lepszą podróż. Nie dociera do mnie w ogóle, że za 12 godzin ich zobaczę… Będzie to spotkanie na które czekałam od 2 lat. Im bardziej zaczynam o tym… Więcej »

28 kwietnia 2015