Wywiad z Orianthi – specjalnie dla bonjovi.pl (5 kwietnia 2014)

Choć dla wielu fanów muzyki nazwisko Orianthi Panagaris wciąż może wydawać się anonimowe, to jednak z roku na rok gitarzystka z Australii staje się coraz ważniejszą postacią w świecie rocka. Zaledwie 29-letnia artystka rodem z Adelaide ma na swoim koncie współpracę z największymi gwiazdami światowej sceny muzycznej. Już jako nastolatka miała możliwość otwierać koncerty takich gwiazd, jak Steve Vai, ZZ Top czy Carlos Santana – którego uważa za jednego ze swoich mistrzów. Na listach przebojów zadebiutowała w 2007 roku nagraną własnym sumptem płytą „Violet Journey”, która jednak, pomimo, że znalazła się na niej piękna ballada „Out Of Reach”, przeszła bez większego echa. Naprawdę głośno o Ori zrobiło się w 2009 roku, kiedy to Michael Jackson, przygotowujący się do swej pierwszej od wielu lat trasy koncertowej, wybrał ją na swoją główną gitarzystkę. Jak pamiętamy, wyczekiwana przez wielu trasa nie doszła jednak do skutku z powodu śmierci Michaela. Świat wszakże i tak zwrócił uwagę na Ori, gdy ze wzruszeniem śpiewała „We Are The World” na poświęconym Królowi Popu koncercie pożegnalnym. Pojawiła się także w ukazującym ostatnie dni Michaela Jacksona filmie dokumentalnym „This Is It”.

Wkrótce potem kariera Orianthi nabrała rozpędu – w latach 2009 i 2010 ukazały się kolejno jej dwa albumy, „Believe”„Believe II”, z których pochodzą jej pierwsze większe hity – „According To You”„Shut Up And Kiss Me”. Niedługo później Ori rozpoczęła trwającą do dziś współpracę z Alice’m Cooperem, stając się jego główną gitarzystką. W międzyczasie, na początku 2013 roku, ukazała się jej czwarta solowa płyta – „Heaven In This Hell”, zauważalnie ostrzejsza od poprzednich. W nagraniu tego albumu wzięli udział m.in. koledzy Orianthi z zespołu Alice’a Coopera – perkusista Glen Sobel i gitarzysta Tommy Henriksen, były muzyk grupy Eurythmics – Dave Stewart i przede wszystkim legendarny Steven Tyler, który zaśpiewał gościnnie na singlu „Sex E Bizarre”.

Od początku 2014 roku Ori współpracuje z kolei z gitarzystą Bon Jovi, Richiem Samborą, który przed rokiem zawiesił swą działalność w zespole. Właśnie o tej współpracy i szykowanej przez obydwoje płycie porozmawialiśmy z Ori w Dreźnie – przed finałowym koncertem trasy Rock Meets Classic 2014, muzycznego widowiska z udziałem praskiej orkiestry symfonicznej oraz Joe Lynna Turnera (byłego wokalisty Rainbow i Deep Purple), członków Uriah Heep – Micka Boxa i Berniego Shawa, Midge’a Ure’a z zespołu Ultravox i oczywiście Alice’a Coopera z Orianthi u boku.

Mateusz „Ricky” Godoń: Rozmawiamy przy okazji ostatniego koncertu z trasy Rock Meets Classic 2014 – czy mogłabyś zatem podzielić się swoimi wrażeniami z trasy?

Ori: Przede wszystkim świetnie się bawiłam! Orkiestra jest wspaniała… wiesz, współpracuję z Alice’m już od czterech lat i to była pierwsza okazja, żeby usłyszeć jego piosenki zagrane z udziałem orkiestry i brzmiały naprawdę genialne. I jak już powiedziałam, świetnie się bawiliśmy, więc ponieważ dziś gramy ostatni koncert, jest to też trochę smutny dzień dla mnie – trzeba się pożegnać po miesiącu spędzonym z tymi wszystkimi wspaniałymi ludźmi. Ale cieszę się, że moja siostra Tina dołączyła do mnie na kilka ostatnich koncertów i możemy spędzić trochę czasu razem.

R: Miesiąc temu, zanim rozpoczęła się trasa Rock Meets Classic, koncertowałaś z Richiem Samborą w Twojej ojczyźnie, Australii. Możesz nam coś o tym opowiedzieć? Lubisz współpracować z Richiem?

O: Poznaliśmy się na Maui kilka miesięcy temu (przy okazji sylwestrowego koncertu charytatywnego zorganizowanego przez Alice’a Coopera, w którym obok Ori i Richiego wzięli udział m.in. Steven Tyler i Sammy Hagar – przyp. red.). Od samego początku czuliśmy, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Wiesz, Richie to wspaniały gitarzysta, kompozytor, jest po prostu świetnym gościem. Byliśmy już razem w trasie w Australii i w tym czasie zrobiliśmy sobie kilka jam sessions dla zabawy i napisaliśmy wiele piosenek. Będziemy też razem tutaj w Europie, w czerwcu.

R: Ogłoszono już terminy koncertów w Niemczech i Francji – czy odwiedzicie jeszcze jakieś inne kraje?

O: Może (śmiech). Tak sądzę. Zagramy jakieś koncerty w Wielkiej Brytanii, jak mi się wydaje, ale nie znam jeszcze konkretnych terminów (wywiad przeprowadzony był przed ogłoszeniem koncertów w Anglii i Szkocji – przyp. red.).

R: Są jakieś szanse, że odwiedzicie Polskę? Macie tutaj mnóstwo fanów!

O: Byłam w Polsce w zeszłym roku z Alice’m i podobało mi się, więc pewnie kiedyś tam wrócę. Ale nie jestem pewna, czy będzie to na tej trasie.

R: W Australii zagrałaś kilka piosenek Bon Jovi razem z Richiem. Lubisz je?

O: Tak, to było super. Śpiewałam piosenki Bon Jovi, gdy grałam w cover bandzie – wtedy kiedy rzuciłam szkołę, więc znam ich mnóstwo. Ale i tak się zdziwiłam, gdy Richie pierwszy raz zadzwonił do mnie, żebym zagrała z nim na koncercie charytatywnym w L.A. i powiedział: „Zagramy to i tamto…”. Miałam tylko kilka godzin, żeby się przygotować, ale było świetnie (śmiech).

R: Wracając do albumu, który razem nagrywacie – obydwoje świetnie śpiewacie i piszecie świetne piosenki, więc pewnie się jakoś tym podzielicie?

O: Tak, podzielimy się wokalami i solówkami gitarowymi. Napisaliśmy już mnóstwo piosenek i jestem naprawdę podekscytowana! Wiesz, w czasie każdej sesji nagraniowej otaczają cię wspaniali ludzie. A Richie jest wspaniałym kompozytorem, gitarzystą i wokalistą! A ponieważ mamy świetną chemię, gdy razem gramy, czujemy, że to naprawdę niesamowicie brzmi – nieważne, czy gramy w studio czy na żywo, czy to głośny rock’n’roll czy jakieś akustyczne rzeczy. Mogę więc powiedzieć, że ludzie usłyszą różne rzeczy – trochę hard rocka, trochę bluesa, ale także stadionowe piosenki z wpadającymi w ucho refrenami.

R: Czy album zostanie wydany w kwietniu, jak mówiłaś w Australii?

O: Wiesz, tak jak mówiłam, mamy już nagranych sporo piosenek, ale niektóre dopiero będą nagrywane i wciąż mamy nowe pomysły. Tak więc album nie wyjdzie w kwietniu – pewnie będzie to latem, może nawet przed początkiem trasy, ale nie jestem w stanie podać konkretnej daty. Chcemy się najpierw upewnić, że album jest idealny, zanim go wydamy. Więc gdy poczujemy, że jest gotowy, wydamy go najszybciej jak to możliwe.

R: Czy wydasz także swój album solowy w tym roku?

O: Nie, to by było za dużo jak na jeden rok. W tej chwili skupię się na współpracy z Richiem.

R: A co z Twoją współpracą z Alice’m Cooperem? Wygląda na to, że nie dołączysz do jego trasy z Mötley Crüe?

O: Teraz wrócę na trochę do L.A., a potem przyjadę znów do Europy na kilka koncertów z Alice’m. Potem skupię się na nagraniu albumu i promowaniu go na trasie z Richiem. Ale jeśli Alice zadzwoni, żebym dołączyła do zespołu na kilka koncertów i będę mogła to zrobić, to pewnie tak zrobię. Alice jest dla mnie jak rodzina, tak jak reszta jego zespołu i zawsze z przyjemnością będę z nimi grała.

R: Dziękuję za wywiad i do zobaczenia gdzieś na trasie.

O: Do zobaczenia!

z Drezna
Mateusz „Ricky” Godoń
bonjovi.pl // Orianthi Poland

1397111274
1397112464
1397115079

Agata Matuszewska

wieloletnia redaktorka i bratnia dusza bonjovi.pl; fotograf z zawodu i zamiłowania; sztucznie ruda na głowie, w sercu ruda naturalnie; miłośniczka muzyki, astronautyki, psów i podróży. zagorzała fanka gier komputerowych i wszystkiego co geekowskie.

Może Ci się również spodobać...

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się z naszą polityką prywatności i plików cookies. Dowiedz się więcej...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close