Adelaide: zmiany w secie i kłopoty z głosem Jona

Drugi tegoroczny występie Bon Jovi w Australii przyniósł fanom obecnym na koncercie i śledzącym poczynania zespołu dosyć mieszane uczucia.

Z jednej strony – zaskoczenie. Wreszcie setlista koncertu (którą możecie sprawdzić TUTAJ) przynajmniej nieco różniła się od sztampowej, jaką mogliśmy usłyszeć podczas większości występów Bon Jovi w tym roku. Już początek show w Adelaide Botanic Garden musiał mocno zdziwić fanów przybyłych na koncert (w liczbie „ledwie” 16 tysięcy) – zespół zaczął bowiem występ nie od „This House Is Not For Sale”, lecz od „Lost Highway”. Wprawdzie tytułowy utwór ostatniej płyty Jona i spółki został później zagrany (jako piąty w kolejce), za to z seta wypadł inny tegoroczny standard – „Knockout”. W miejsce tego ostatniego utworu w zestawie pojawił się „Living With The Ghost”, zwykle znajdujący się na liście AUDIBLES, lecz w tym roku zagrany dotąd ledwie raz.

W drugiej połowie podstawowego seta równie wielkich przetasowań już nie było – odnotujmy jednak pojawienie się w niej utworów „We Don’t Run” (6 raz w tym roku) oraz „Captain Crash & The Beauty Queen From Mars” (4 raz w ostatnich 12 miesiącach). Dość długie były za to bisy, w których znalazły się przeniesiona z pierwszej części seta „We Don’t Run”, a także coraz częściej pojawiające się w zestawie klasyki z krążka „New Jersey” – „Blood On Blood”„I’ll Be There For You”.

Chociaż pod względem setlisty fani, którzy udali się na koncert w Adelaide nie mieli raczej na co narzekać, to jednak obawiamy się, że nie wszyscy wrócili do domów w pełni usatysfakcjonowani tym, co zobaczyli. Wprawdzie tym razem transmisje z koncertu były dość krótkie (fani usiłujący prowadzić relację live mieli ewidentne problemy techniczne), jednak z tego, co udało nam się zobaczyć i usłyszeć, nie wyłania się niestety zbyt optymistyczny obraz aktualnej dyspozycji Jona. O ile 3 dni temu w Melbourne wypadł on wokalnie całkiem przyzwoicie, to dziś, szczególnie pod koniec koncertu, brzmiał cokolwiek… średnio. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy lidera Bon Jovi – w Australii wprawdzie rozpoczyna się właśnie kalendarzowe lato, ale być może Jona dopadło po prostu jakieś przeziębienie…? 🙂

Końcówkę koncertu (od 16 do 20 utworu) możecie obejrzeć poniżej:

Bon Jovi live in the Park! Read our review of the gig here: https://bit.ly/2G1DAN2

Opublikowany przez Glam Adelaide Wtorek, 4 grudnia 2018

 

Więcej nagrań z Adelaide jak zwykle dorzucimy, gdy tylko pojawią się w serwisie YouTube! 🙂

Następny, przedostatni w tym roku koncert Bon Jovi odbędzie się już pojutrze w Brisbane.

Photos: John Goodridge, Nick Tsekoutanis

Mateusz Godoń

Wieloletni fan Bon Jovi, w redakcji bonjovi.pl od 2005 roku. Dziennikarz muzyczny współtworzący portal wyspa.fm, a także fanpage The Rolling Stones Polish Fanclub, Lenny Kravitz Poland i Ricky Martin Poland. W wolnym czasie kibicuje Legii z wysokości trybuny zwanej Żyletą i czyta powieści historyczne.

Może Ci się również spodobać...

0

Dodaj komentarz