Wiatraki, tulipany i… „Always”!

© Andreas Terlaak // mojo.nl

Za nami kolejny koncert Bon Jovi w ramach europejskiej części trasy This House Is Not For Sale Tour. Tym razem zespół wystąpił w holenderskiej miejscowości Nijmegen.

Miasto, w którym odbył się wczorajszy występ Bon Jovi, uchodzi za najstarsze w kraju wiatraków i tulipanów – według najnowszych badań archeologicznych, liczy sobie już ponad 2000 lat , gdyż pierwsza osada powstała tu już za czasów rzymskiego cesarza Tyberiusza! Poza tym Nijmegen słynie ze średniowiecznej zabudowy i jako jeden z większych ośrodków akademickich w Holandii. Przez pewien czas, jako dzieci, to właśnie tu mieszkali bracia Van Halen i stąd ruszyli na podbój list przebojów całego świata. Z kolei kilkanaście lat temu w tutejszym klubie piłkarskim N.E.C. Nijmegen występował reprezentant Polski, Andrzej Niedzielan.

© Bert Beelen

Stadion wspomnianego klubu leży na terytorium ogromnego parku miejskiego, Gofferpark. Niepodal stadionu znajduje się pole zieleni, na którym odbywają się wszystkie większe koncerty w Nijmegen. W przeszłości występowali tu m.in. AC/DC, The Rolling Stones, Pink Floyd, KISS czy Robbie Williams, a teraz przyszedł czas na Bon Jovi.

Zanim jednak na scenie pojawili się nasi ulubieńcy, 55 tysięcy widzów, jacy zgromadzili się tego dnia w Goffertparku, miało przyjemność zobaczyć występy dwóch lokalnych zespołów – Navarone i Kensington. O ile ten pierwszy wciąż znany jest głównie w rodzimym kraju, to drugi cieszy się już wyrobioną renomą w całej Europie – od 2015 wystąpił nawet trzykrotnie w Polsce.

Poniżej możecie zapoznać się z próbkami twórczości obu supportów z Nijmegen:

Gdy w końcu przyszedł czas na show Bon Jovi, początkowo obyło się bez niespodzianek – i to aż do 10 piosenki w setliście. Jako 11 zespół zagrał jednak „I’ll Be There For You” (po raz drugi w tym roku), czym, jak łatwo można było się spodziewać, wzbudził zachwyt publiczności. Następnie (jako 15 piosenkę w zestawie) zagrano „Wanted Dead Or Alive” – niby żadne zaskoczenie, jednak warto odnotować powrót tego utworu do seta po wtorkowej duńskiej przerwie i fakt, że nie został tym razem zagrany w ramach bisu.

Prawdziwa bomba pojawiła się jednak właśnie na otwarcie finałowej części występu – tuż po przerwie po raz pierwszy w tym roku w secie znalazło się bowiem miejsce dla „Always”! To było coś, czego nikt się nie spodziewał i na pewno na długo pozostanie w pamięci fanów, którzy odwiedzili wczoraj Goffertpark. Co warte podkreślenia – zarówno „Always”, jak i cała reszta występu zebrały pozytywne recenzje ze strony obecnych – forma Jona i pozostałych członków zespołu ewidentnie idzie w górę i oby tak już zostało do końca trasy.

TUTAJ zobaczyć możecie kilka pięknych zdjęć z koncertu autorstwa Andreasa Terlaaka z serwisu MOJO.nl, a poniżej kilka fragmentów show:

Kolejne koncerty już w ten weekend – w sobotę i w niedzielę Bon Jovi dwukrotnie wystąpi w stolicy Irlandii, Dublinie!

Mateusz Godoń

Wieloletni fan Bon Jovi, w redakcji bonjovi.pl od 2005 roku. Dziennikarz muzyczny współtworzący portal wyspa.fm, a także fanpage The Rolling Stones Polish Fanclub, Lenny Kravitz Poland i Ricky Martin Poland. W wolnym czasie kibicuje Legii z wysokości trybuny zwanej Żyletą i czyta powieści historyczne.

Może Ci się również spodobać...

1

Dodaj komentarz