Normalny dzięki żonie

Jon Bon Jovi nie ma już w sobie nic z szalonego rockmana, którym był kilkanaście lat temu. Dziś jest wielką gwiazdą światowego rocka, aktorem i przede wszystkim kochającym mężem i ojcem trójki dzieci. Jak sam podkreśla, to, że nie skończył tragicznie, jak wielu jego kolegów po fachu, jest zasługą małżonki, Dorothei.

Jon i Dorothea są malżeństwem od 13 lat. Doczekali się trójki dzieci: 9-letniej obecnie Stephanie Rose, o dwa lata młodszego Jessego Jamesa oraz Jacoba Hurley’a, który przyszedł na świat pół roku temu.

Oczywiście, jak każdy rasowy rockman, Jon miał w swoim życiu okres, kiedy często bywał na przyjęciach i bynajmniej nie wychodził z nich jako pierwszy. Uwielbieniem groupies cieszył się od zawsze.

Od kiedy jednak jest mężem Dorothei, docenił proste przyjemności domowego życia.

„Moja praca jest ciężka, ale żona potrafi sprawić, iż jest łatwiejsza. Ona jest instruktorką karate i poza tym osobą niesamowicie niezależną. Jest również matką moich dzieci i moim najlepszym przyjacielem. Jest zawsze dla mnie w chwilach dobrych i złych. Była ze mną zanim jeszcze zostałem sławny. To ona jest muzą wszystkich moich ckliwych ballad” – komplementuje małżonkę Jon.

Para od lat żyje sobie szczęśliwie posiadłości w Red Bank, w New Jersey.

Artur Bogdański

Założyciel www.bonjovi.pl, kolekcjoner płyt Bon Jovi, przemądrzały erudyta, kochający mąż, miłośnik muzyki, internetów i furiat.

Może Ci się również spodobać...