JBJ w Absolute Radio – część 4

Przed Wami czwarta i jednocześnie ostatnia część wywiadu JBJ dla Absolute Radio, z której dowiecie się m.in. co Jon sądzi o ludziach, którzy wygrali programy typu „Idol”, jaka jest jego opinia na temat gry „Guitar Hero” oraz jakie jest jego ulubione przekleństwo.

B – „Uważasz, że programy typu „X – Factor”, czy „American Idol” nie zniekształcają trochę rzeczywistości? Uczestnik programu, który jeszcze kilka dni temu był zwykłym, szeregowym pracownikiem, nagle dzieli scenę z artystkami pokroju Beyonce, by zniknąć ze światka muzycznego szybciej niż się pojawił?”.

JBJ – „Tak, to się zdarza. Mam szacunek do tych ludzi. Dobrze śpiewają. Mają swoje pięć minut. Jednak pamiętajmy, że na samym dobrym śpiewaniiu kariery się nie zbuduje. Trzeba mieć jeszcze to „coś”. Pracując, gdzieś w zaciszu własnego garażu nad demówkami, szukając własnej drogi, trzeba być przekonanym, że jest się kimś wyjątkowym. Nawet jeśli uda im się wydać płytę, to muszą pamiętać o rywalizacji. Rywalizować będą z nie byle kim – U2, The Rolling Stones, Bon Jovi. Trzeba być przygotowanym na to, że walka o słuchacza nigdy nie jest łatwa.”

B – „Co sądzisz o grach typu „Guitar Hero”? Słyszałem zdanie jednego ze znanych gitarzystów, że ta gra zabija ochotę młodych ludzi do nauki gry na gitarze.”

JBJ – „Zgadzam się z tym”.

B -” Widzisz, ja bym chętnie się pouczył tyle, że jestem za stary. Guitar Hero utwierdza mnie w przekonaniu, że mogę być jak Bon Jovi.”

JBJ – Ta gra ma jeden plus. Umożliwia poznanie starych hitów przez młodsze pokolenie słuchaczy. Tak się dzieje choćby z „Livin On A Prayer”. Zgodzę się, że prawdziwe granie to zupełnie inne doznania ocierające się wręcz o magię. Zauważ jak dużą radość ludzie czerpią z gry na instrumencie. To jednak nie jest takie proste.”

B – „OK, może teraz trochę pytań od fanów. Pierwsze pytanie od dziewczyny, która przesłała nam ich chyba z 5 tys.
Oto jedno z nich: Podaj nam, wszystkim fankom, które Cię uwielbiają chociaż jedną wadę, którą posiadasz.”

JBJ – „Hmm…”

B – „Chyba, że takowych nieposiadasz…”

JBJ – „Od czego by tu zacząć…Jest tego tyle…”
(dłuższy moment zastanowienia)

B – „Może sprawy łóżkowe…”

JBJ – Taaa, jasne..wiesz, grasz w tą grę codziennie, jak jesteś żonaty (śmiech)

B – Myślę, że słuchaczka jest usatysfakcjonowana (śmiech)
Następne pytanie – „Czy masz jakieś swoje wyjątkowe wspomnienia po ostatniej trasie?”

JBJ – „Bardzo miło było usłyszeć, że to była największa trasa koncertowa 2008 roku. Byliśmy trochę tym zaskoczeni. Nie mam jakiś szególnych wspomnień. To jest trasa, są lepsze i gorsze momenty. Jedno jest pewne – bawiliśmy się wyśmienicie.”

B – „Kolejne pytanie – czy przejmujesz się jeszcze tym co mówią o Twojej twórczości krytycy?”

JBJ – „Wiesz co, raczej nie”

B – „Masz numer komórki Prezydenta Obamy?”

JBJ – „Tak”

B – Nieźle….

JBJ – No, nieźle

B – „Zastanówmy się kogo sławnego ja mam w książce adresowej…tak mam numer do Ronniego Woodsa. Zostawił nawet ostatnio wiadomość.”(śmiech)

JBJ – No, jestem pod wrażeniem”(śmiech)

B – „Ok, pytanie na zakończenie: „Ostatnia piosenka, którą słuchałeś to….”

JBJ – „No to będzie trudne, ale podejrzewam, że któraś z ulubionych piosenek mojego siedmioletniego syna.”

B – „Twój ulubiony program telewizyjny to…”

JBJ – „Kiedyś napewno Rodzina Soprano, ale teraz hmm…co ja teraz oglądam?…nie wiem, ale „Rodzina Soprano” jest jednym z moich ulubionych seriali.”

B – „Najcięższa do wykonania piosenka Bon Jovi to…”

JBJ – „No, jest ich kilka. Nie wiem, jak mogliśmy niektóre utwory pisać w takich skokach tonacji (śmiech).”

B – „Nie jesteś już dziś w stanie tak wysoko wyciągnąć?”

JBJ – „Coś w tym jest (śmiech). Ludzie słuchają sobie piosenek na albumie i mówią – jak to świetnie brzmi, czemu nie zagrają tego na żywo? – o to właśnie dlaczego. (śmiech)

B – „Piosenka Beatlesów, której chciałbyś być autorem to…”

JBJ – „Każda, to był niesamowity zespół”

B – „Ulubione przekleństwo to ….”

JBJ (po cichu) „F…k”

B – (śmiech) Ok, dzięki, że wpadłeś. Miło było Cię gościć. Życzę powodzenia z nowym albumem. Panie i Panowie naszym gościem był Jon Bon Jovi.
JBJ – „Dzięki”

Może Ci się również spodobać...

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się z naszą polityką prywatności i plików cookies. Dowiedz się więcej...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close