Twórcy nadchodzącego filmu biograficznego o legendarnym zespole Bon Jovi ujawnili nazwiska aktorów, którzy wcielą się w rolę członków zespołu. Produkcja, która ma opowiedzieć historię jednej z najważniejszych grup rockowych ostatnich dekad, stawia na rozpoznawalne twarze mające w CV muzyczne doświadczenia!
W rolę Jona Bon Joviego wcieli się… jego syn, Jacob Bongiovi – początkujący aktor, który pojawił się już w takich produkcjach, jak „Szkolne miłości” czy „Rockbottom”. Według producentów młody aktor od miesięcy przygotowuje się do roli, pracując zarówno nad wokalem, jak i sceniczną charyzmą charakterystyczną dla jego ojca.
Twórcy filmu postanowili skorzystać z faktu, że w życiu prywatnym żoną Jacoba jest znana aktorka Millie Bobby Brown, gwiazda seriali „Stranger Things” i „Enola Holmes”, i obsadzili ją w roli wieloletniej dziewczyny, a następnie małżonki Jona, Dorothei Hurley.
W przypadku gitarzysty Richiego Sambory twórcy postanowili odwołać się do jego korzeni, gdyż jego postać ma zagrać polski muzyk Mateusz Dopieralski, znany także jako Vito Bambino, mający na koncie naprawdę bogatą filmografię (do tej pory pojawiał się wszakże głównie w niemieckojęzycznych produkcjach). Jak podkreślają twórcy biografii Bon Jovi, jego doświadczenie sceniczne oraz wyczucie muzyczne mają wnieść autentyczność do tej roli.
Perkusistę Tico Torresa sportretuje Oscar Isaac, znany choćby z kultowych serii „Star Wars” i „Diuna”, natomiast w klawiszowca Davida Bryana wcieli się Andrew Garfield, czyli jeden z odtwórców roli Spider-Mana. Obaj aktorzy mają już doświadczenie w produkcjach wymagających intensywnego przygotowania fizycznego i pracy z materiałem muzycznym.
W filmie nie zabraknie również postaci basisty Aleca Johna Sucha, jednego z współzałożycieli zespołu. W tę rolę wcieli się Nicholas Hoult, który – jak podkreślają twórcy – ma oddać bardziej wycofaną, ale niezwykle istotną dla wczesnych lat grupy osobowość muzyka.
Film, który ma nosić tytuł „Halfway There: A Bon Jovi Story” ma skupić się na początkach działalności Bon Jovi oraz relacjach wewnątrz zespołu, zanim ten osiągnął światową sławę. Twórcy zapowiadają, że produkcja skupi się na mniej znanych momentach z kariery grupy, pokazując kulisy jej drogi na szczyt.
Za reżyserię odpowiadać będzie James Mangold, który niedawno pracował przy filmie o młodym Bobie Dylanie („Kompletnie nieznany”), co dodatkowo podsyca oczekiwania wobec projektu. Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się jeszcze w tym roku, a premiera planowana jest na przyszłoroczny sezon kinowy. Projekt już teraz wzbudza duże zainteresowanie fanów i branży filmowej, a ujawniona obsada sugeruje, że może to być jedna z głośniejszych premier nadchodzących lat.


0