Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Dyskusje na temat albumów, ich oceny, opinie.

Moderator: Mod's Team

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez EVENo » 1 września 2019, o 02:05

REHABILEJKO napisał(a):Regułka co do osobistego zabarwienia THINFS też do końca do mnie nie trafia... Takich rzeczy raczej nie pisze się w depresji. To nie są osobiste rzeczy moim zdaniem. Takie pisze choćby Eddie Vedder dokładając do tego olbrzymią dawkę emocji i ekspresji. Jon nigdy nawet nie otarł się o coś takiego.


Osobiste zabarwienie od razu musi być depresją? Bez przesady, House był po prostu pisany z myślą o wydarzeniach dziejących się wokół "głównego bohatera" i tyle, nic więcej.
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1187
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez REHABILEJKO » 3 września 2019, o 11:10

EVENo napisał(a):
REHABILEJKO napisał(a):Regułka co do osobistego zabarwienia THINFS też do końca do mnie nie trafia... Takich rzeczy raczej nie pisze się w depresji. To nie są osobiste rzeczy moim zdaniem. Takie pisze choćby Eddie Vedder dokładając do tego olbrzymią dawkę emocji i ekspresji. Jon nigdy nawet nie otarł się o coś takiego.


Osobiste zabarwienie od razu musi być depresją? Bez przesady, House był po prostu pisany z myślą o wydarzeniach dziejących się wokół "głównego bohatera" i tyle, nic więcej.


Nie wiem czy piszesz tylko po to by coś odpisać...

Nie bardzo wiem też co miałbym Ci odpisać, ponieważ kwestie rzekomej - nazwijmy to - depresji były poruszane tutaj wielokrotnie.
Na House na pewno z oczywistych powodów więcej jest Jona w Jonie, a może po prostu...Jo(h)na. Nie jest to jednak JBJ refleksyjny,nie jest precyzyjnie spersonalizowany "ja". To "ja" jest raczej w formie "ja-my(każdy)". Tak naprawdę z zestawu "lirycznie" wyróżnia się raptem utwór nr 2 i na nim historia mogłaby się zakończyć. OK, dorzućmy jeszcze God Bless...
Liryczne pierdy w stylu Reunion, Knockout, Born again tomorrow, New Years Day, Rollercoaster, Come on up to our House historii bandu w żaden sposób nie dotykają. Chyba, że mamy na myśli "myśl przewodnią" NIE PODDAWAJ SIĘ. Są o niczym albo o tym samym i więcej w tym biohakerskiego bełkotu niż osobistych przemyśleń.
A jeśli to są osobiste przemyślenia to znaczy, że w życiu JBJ/bandu nic tak naprawdę strasznego się nie działo.
Avatar użytkownika
REHABILEJKO
Keep The Faith
Keep The Faith
 
Posty: 269
Dołączył(a): 12 listopada 2017, o 22:52
Płeć: Nieokreślona
Ulubiona płyta: These Days

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez PePe » 3 września 2019, o 11:22

Bon Jovi 20/20 oznacza, że połowę utworów będzie grać Phil a połowę Richie. A 40 jest całością bo tyle procent energii w głosie zostało Jonowi jak się bardzo postara.
I fajnie, że potwierdzili, że Luke Ebbin i Brian Eno będą producentami tej płyty, nie mogę się doczekać.
Cieszy również, że John Shanks będzie miał główny wokal w co najmniej 3 utworach, zasłużył w końcu na to.

:x
Avatar użytkownika
PePe
Gdańsk Supporter
Gdańsk Supporter
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 736
Dołączył(a): 7 czerwca 2006, o 22:05
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez EVENo » 3 września 2019, o 12:50

REHABILEJKO napisał(a):
EVENo napisał(a):
REHABILEJKO napisał(a):Regułka co do osobistego zabarwienia THINFS też do końca do mnie nie trafia... Takich rzeczy raczej nie pisze się w depresji. To nie są osobiste rzeczy moim zdaniem. Takie pisze choćby Eddie Vedder dokładając do tego olbrzymią dawkę emocji i ekspresji. Jon nigdy nawet nie otarł się o coś takiego.


Osobiste zabarwienie od razu musi być depresją? Bez przesady, House był po prostu pisany z myślą o wydarzeniach dziejących się wokół "głównego bohatera" i tyle, nic więcej.


Nie wiem czy piszesz tylko po to by coś odpisać...

Nie bardzo wiem też co miałbym Ci odpisać, ponieważ kwestie rzekomej - nazwijmy to - depresji były poruszane tutaj wielokrotnie.
Na House na pewno z oczywistych powodów więcej jest Jona w Jonie, a może po prostu...Jo(h)na. Nie jest to jednak JBJ refleksyjny,nie jest precyzyjnie spersonalizowany "ja". To "ja" jest raczej w formie "ja-my(każdy)". Tak naprawdę z zestawu "lirycznie" wyróżnia się raptem utwór nr 2 i na nim historia mogłaby się zakończyć. OK, dorzućmy jeszcze God Bless...
Liryczne pierdy w stylu Reunion, Knockout, Born again tomorrow, New Years Day, Rollercoaster, Come on up to our House historii bandu w żaden sposób nie dotykają. Chyba, że mamy na myśli "myśl przewodnią" NIE PODDAWAJ SIĘ. Są o niczym albo o tym samym i więcej w tym biohakerskiego bełkotu niż osobistych przemyśleń.
A jeśli to są osobiste przemyślenia to znaczy, że w życiu JBJ/bandu nic tak naprawdę strasznego się nie działo.


Myślałem, że nawiązujesz do tego, co on sam mówi, a nie co ludzie tutaj sądzą. Ja też nigdy nie uważałem, że Jon ma lub miał depresję. Tak samo po DA nie słychać żadnego wielkiego kryzysu, a wszyscy mówią, że Jon miał wtedy depresję. Może i miał, ale nie było tego po nim widać i tak samo teraz też tego nie widzę.

A o czym jest większość tekstów na Housie to bladego pojęcia nie mam, bo w połowę się nie wsłuchiwałem, a w takim Knockout czy Rollerze to w ogóle nie rozumiem co on śpiewa xD
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1187
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez REHABILEJKO » 3 września 2019, o 15:38

Dand, powinieneś napisać "cierpi" :-)

Wiesz, ja nie zmuszam nikogo do "umierania" na scenie, oczyszczania się poprzez muzykę - wartość samą w sobie i - dla każdego (z nas/Was) znaczącą coś innego. To kwestia duszy, osobowości, doświadczeń i wielu innych mikroskładowych. I to działa w obie strony - odbiorca, twórca. Jednych "uduchowia" Nirvana innych (sic!) - Iron Maiden. Jedni szukają tresci w prostocie przekazu i tekście, drudzy wyłącznie w riffach, produkcji, jakości kompozycji od strony wykonawczej. Jeszcze inni po prostu chcą się przy tym dobrze bawić niekoniecznie szukając w tym "schronienia".

Jon tworzy przede wszystkim PRODUKT dla określonego odbiorcy - szeroko pojetego, nie tylko dla fana. Szacunek mu za to, ponieważ próbuje w ten sposób "dogodzić" każdemu. Wspomniany przeze mnie Pearl Jam wywodzi się z innego muzycznego świata, innej epoki już i sami muzycy mają inny życiowy background co znajduje też odzwierciedlenie w ich twórczości. Podobnie rzecz ma się z Nirvaną, Alice in Chains, Soundgarden czy KoRnem.

BJ to zespół od piosenek, nie od płyt. Ale nie są odosobnieni w swoim nurcie. Może to lepiej, że zamiast grać banały w stylu współczesnego Whitesnake znaleźli "złoty środek".
Avatar użytkownika
REHABILEJKO
Keep The Faith
Keep The Faith
 
Posty: 269
Dołączył(a): 12 listopada 2017, o 22:52
Płeć: Nieokreślona
Ulubiona płyta: These Days

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez Paulska » 3 września 2019, o 18:01

PePe napisał(a):Bon Jovi 20/20 oznacza, że połowę utworów będzie grać Phil a połowę Richie. A 40 jest całością bo tyle procent energii w głosie zostało Jonowi jak się bardzo postara.
I fajnie, że potwierdzili, że Luke Ebbin i Brian Eno będą producentami tej płyty, nie mogę się doczekać.
Cieszy również, że John Shanks będzie miał główny wokal w co najmniej 3 utworach, zasłużył w końcu na to.

:x

Spadłem z wrażenia pod stół i tarzam się ze śmiechu.
Zapomniałeś dodać, że w chórkach gościnnie wystąpi Ori, ale z oczywistych powodów w tych utworach gdzie będzie grał Phil. :D

a na poważnie:
Dand napisał(a):Jon po prostu depresje przeżywa bardziej poetycko, cierpi pięknymi słowami,metaforami, z lekka wyolbrzymia to cierpienie, szukając w tym ogromnej głębi, jak dawni poeci

Tylko takie przeżywanie "na pokaz" może w bardzo łatwy sposób zepsuć efekt. Zbytni patos i górnolotność nikomu nie służą. Wolałbym mimo wszystko coś bardziej osobistego (choćby już wymienione Living With The Ghost, nie mówiąc np. o Santa Fe), ale to z kolei nie do końca pasuje do tego, by przekaz dotarł do jak najszerszej grupy odbiorców.

REHABILEJKO napisał(a):To zespół od patetycznych hymnów motywacyjnych.

Tak, nie idzie się nie zgodzić.
Pozdrawiam
Paulska
Paulska
It's My Life
It's My Life
 
Posty: 193
Dołączył(a): 11 czerwca 2013, o 11:22
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: These Days

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez prezes1 » 6 września 2019, o 12:39

Tytuł się może jeszcze zmienić. Póki co - jest słaby.
Nie mam problemu z tym że album będzie 'społeczno-polityczny'. Najlepsze piosenki powstawały właśnie na takiej bazie(np. KTF czy Undivided). :)
A najlepszym kawałkiem country społeczno-politycznym dla mnie jest 'What's Left of Me'. Tak więc czekam na album i oby nie było na nim disco-shanx.
A jedynym odwiecznym problemem jest osoba producenta. ;)
"Opinions are like assholes...Everybody has one!"
Avatar użytkownika
prezes1
Gdańsk Supporter
Gdańsk Supporter
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 3252
Dołączył(a): 4 maja 2010, o 23:48
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: These Days i NJ

Re: Bon Jovi - 20/20 (Nowy Album)

Postprzez TheRock » 11 września 2019, o 00:01

Jak dla mnie stylowo płyta mogłaby przypominać krążek "Bounce" Nigdy nie zapomnę uczucia jak pierwszy raz usłyszałem Hook Me Up i Undivided. Piękne utwory.

A i Phil pewnie też byłby zadowolony :))
...and just only rock...
TheRock
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 705
Dołączył(a): 21 września 2006, o 16:59
Lokalizacja: Belfast
Płeć: Nieokreślona

Poprzednia strona

Powrót do Albumy i Wydawnictwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron