Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Wszystko co dotyczy szeroko pojętego działu muzyki, innych zespołów itp.

Moderator: Mod's Team

Awatar użytkownika
Bon Jovi
Keep The Faith
Keep The Faith
Posty: 339
Rejestracja: 21 września 2005, o 21:09
Ulubiona płyta: Cała twórczość
Lokalizacja: Warszawa - Śródmieście

Re: Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Post autor: Bon Jovi »

9.09.2021 r. odbyła się premiera na nowo nagranego utworu "Nie wierz nigdy kobiecie" przez Jana Borysewicza oraz Piotra Fronczewskiego. Do posłuchania poniżej pełna wersja oraz teledysk (dopiero teraz okazało się, że jest drugi Jan Bo :)) ) który miał swoją premierę 10.09.2021 r. :))
Na jesień zapowiedziana jest premiera albumu "Wszystkie oblicza Jana Borysewicza", źródło: https://www.terazmuzyka.pl/jan-borysewi ... cie-wideo/ i drugie źródło: https://muzyka.interia.pl/wiadomosci/ne ... Id,5471765

Edit 16.09.2021 r.: Płyta ma się ukazać 8 października, info w video na kanale YouTube Onet Rano.

Pełna wersja utworu.


Teledysk :-)
"Livin' On A Prayer"
-----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
Awatar użytkownika
prezes1
Gdańsk Supporter
Gdańsk Supporter
Have A Nice Day
Have A Nice Day
Posty: 3490
Rejestracja: 4 maja 2010, o 21:48
Ulubiona płyta: These Days i NJ
Lokalizacja: Lublin

Re: Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Post autor: prezes1 »

Płyta bardzo fajna, urozmaicona, wielu gości. Fajne 2 kawałki premierowe, jest trochę solowego Jana Bo.:)
Ale generalnie za dużo Lady Pank(na szczęście z wokalistkami).
Brakuje mi chociaż jednego kawałka z 'Mojej Wolności'.
"Opinions are like assholes...Everybody has one!"
Awatar użytkownika
Bon Jovi
Keep The Faith
Keep The Faith
Posty: 339
Rejestracja: 21 września 2005, o 21:09
Ulubiona płyta: Cała twórczość
Lokalizacja: Warszawa - Śródmieście

Re: Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Post autor: Bon Jovi »

prezes1 pisze: 16 października 2021, o 09:32 Płyta bardzo fajna, urozmaicona, wielu gości. Fajne 2 kawałki premierowe, jest trochę solowego Jana Bo.:)
Ale generalnie za dużo Lady Pank(na szczęście z wokalistkami).
Brakuje mi chociaż jednego kawałka z 'Mojej Wolności'.
Jest to bardzo zauważalny brak, myślę że by się chociaż jeden zmieścił lub zastąpić można by było zamiast innego utworu z duetu Borysewicz & ..., też jakiś wspólny utwór z zespołem Video mógłby być. Natomiast wcale nie przeszkadza mi brak z duetu Borysewicz & Brzozowski, mimo że lubię ten album ze względu na pewnego gitarzystę tam grającego :D . Ale w sumie to są wszystkie oblicza Jana Borysewicza gdzie jest ich bardzo dużo, z których musiał się zdecydować na wybranie części z nich. 2 nowe utwory bardzo fajne, Zawsze tam gdzie ty wersja studyjna z Ewą Bem bardzo mi odpowiada. A "Wciąż bardziej obcy" tutaj słyszymy Jana na klawiszach, brzmi bardzo ciekawie ta nowa wersja :brawo:
"Livin' On A Prayer"
-----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
M
Keep The Faith
Keep The Faith
Posty: 328
Rejestracja: 23 lutego 2020, o 22:50

Re: Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Post autor: M »

29 października po 19 latach od "Degradation trip" wychodzi trzeci solowy album Jerry Cantrella zatytułowany"Brighten". Nie muszę dodawać, że to ten album na który czekam w 2021 najbardziej. O ile dwa pierwsze zwiastuny raczej bezpieczne i typowe, trzeci zwiastun to już Jerry w najlepszym wydaniu.

https://youtu.be/F76Vp9ODy6s Atone
https://youtu.be/jH8Z9j0ajek Brighten
https://youtu.be/F_4CyfBbI-I Siren Song
M
Keep The Faith
Keep The Faith
Posty: 328
Rejestracja: 23 lutego 2020, o 22:50

Re: Najbardziej oczekiwane albumy 2021

Post autor: M »

Bardzo przyjemnie wchodzi najnowszy Mastodon. Na Hushed and Grom nie znajdziemy niestety łajanek cechujacych np. leciwego Leviathana. Jest jednak soczyście, mocarnue, dostojnie.

Lata lecą, a Jerry Cantrell nie chce (albo nie potrafi) się zmienić i... zaczyna mnie to coraz bardziej uwierać.

Iron Maiden jak Iron Maiden chciałoby się powiedzieć...Senjitsu zaczyna się wybornie. Tytułowy kawałek powala melodyką, hipnotyzuje transowymi partiami gitar. Niestety szantowy refren psuje obraz całości, a utwór siada w środkowej części. Im dalej w las tym nudniej. Co kto lubi.

Fajnie kąsa Fortitude francuskiej Gojiry. Produkcja wgniata w ziemię, a precyzja kostkowania (choćby w "Amazonia") oszałamia. Nad całością dość "zwiewnie" unosi się duch Sepultury ery Chaos AD i Roots. Ciężko i solidnie.

Przyjemnie słucha się także chłopaków z Shotgun Revolution i (mimo, że nie moja bajka) The pretty recless.
ODPOWIEDZ