Ogłoszenie

Obrazek


Muzyczne podsumowanie roku 2018

Wszystko co dotyczy szeroko pojętego działu muzyki, innych zespołów itp.

Moderator: Mod's Team

Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez EVENo » 22 listopada 2018, o 13:28

No tak, moi mili, powoli trzeba się za to zabierać :D To przerażające, ale lada moment minie kolejny rok w naszym kalendarzu i trzeba będzie się przestawić na 2019. I oby przyniósł on nam jak najwięcej muzycznych wrażeń. Póki co jednak zostaje nam to, co dostaliśmy w 2018. Czy było dobre? Każdy oceni według własnego uznania. Ja póki co mam tylko listę tego, co znajdzie się w moim podsumowaniu i, jak to zwykle bywa, pod sam koniec roku trochę tego przybyło. Miło jednak będzie przypomnieć sobie również wszystko to, co towarzyszyło mi te kilka miesięcy temu.

Podsumowanie 2018 roku. Wystąpią:
- Lao Che
- Greta Van Fleet
- Sting & Shaggy
- Eminem
- Slash
- You Me At Six
- Joe Bonamassa
- Gorillaz
- Riverside
- Florence + The Machine
- Alice In Chains
- W.E.T.
- Stone Temple Pilots
- Sidney Polak
- Mela Koteluk
- Mark Knopfler
- Richie Sambora & Orianthi
- Judas Priest
- być może Dawid Podsiadło on jest wszędzie

oraz...
- Andrzej Citowicz & TACE Project

Rany, znów się tego trochę nazbierało... Lepiej zabiorę się do roboty już teraz :D
>>> Orion | >>> Top Shark | >>> Epsilon Extra
Radio Epsilon
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez Badmotorfinger » 22 listopada 2018, o 14:21

Moje Top 10 ulubionych płyt z 2018 roku :

1. Judas Priest - Firepower
2. Riverside - Wasteland
3. Ghost - Prequelle
4. Alice In Chains - Rainier Fog
5. Greta Van Fleet - Anthem of the Peaceful Army
6. A Perfect Circle - Eat The Elephant
7. Joe Bonamassa - Redemption
8. Ihsahn - Amr
9. Behemoth - I Loved You at Your Darkest
10. Metal Allegiance - Volume II Power Drink Majesty

Jeszcze jako "honorable mentions" : Dead Can Dance, Slash i Black Label Society.
Dobry, bardzo dobry muzycznie rok powoli za nami.
Ostatnio edytowano 23 listopada 2018, o 10:01 przez Badmotorfinger, łącznie edytowano 2 razy
"It's a bitch, but life's a roller coaster ride
The ups and downs will make you scream sometimes"
Avatar użytkownika
Badmotorfinger
It's My Life
It's My Life
 
Posty: 192
Dołączył(a): 10 października 2013, o 00:20
Lokalizacja: Paradise City
Płeć: Nieokreślona

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez EVENo » 22 listopada 2018, o 20:49

W tym roku zrezygnowałem z skali ocen od 1 do 10 i zaczynam stosować pięciostopniową skalę... Przynajmniej w teorii, bo w praktyce jest siedmiostopniowa. Noty 0/5 oraz 6/5 dawać będę w skrajnych przypadkach, czyli bardzo rzadko. Słownie, werdykt może być jednym z tych:
Arcydzieło
Mega-pozytywna
Pozytywna
Neutralna
Negatywna
Mega-negatywna
Koszmar

---

Lao Che – WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE

Nieszablonowe podejście do muzyki, pomysłowość i dobre, niebanalne teksty. Choć poprzednie wydawnictwo zespołu, płyta „Dzieciom” bardzo wysoko zawiesiła poprzeczkę i WOS jest albumem od niego słabszym, to Lao Che nie straciło niczego ze swojej wyjątkowości. Największym pozytywem jest to, że z każdym następnym odsłuchem nowy album smakuje coraz bardziej. Teksty są trafne i aktualne, a muzyka różnorodna. Nie brakuje radiowych hitów, utworów, które aż chce się śpiewać, chilloutu w stylu reggae, czy w końcu piosenek, które pobudzają do działania. W większości jednak kompozycje są dosyć wolne i skłaniające do rozmyśleń lub po prostu zbyt udziwnione i to wśród nich należy szukać najsłabszych punktów Wiedzy O Społeczeństwie. Poza tym jednak, to kolejna interesująca wycieczka po nietypowych dźwiękach i piosenkach pozostawionych do interpretacji słuchaczom.

Ocena: POZYTYWNA


Greta Van Fleet – ANTHEM OF THE PEACEFUL ARMY

Po oszałamiającym debiucie, przyszedł czas na prawdziwy sprawdzian. Nowy album Grety Van Fleet został przez recenzentów przyjęty dość chłodno… i jest to najlepsze, co mogło się tej kapeli przytrafić. Na rynku muzycznym i tak sobie poradzą wyśmienicie, a powodów do nadmiernych zachwytów za bardzo nie ma. Nazwanie tego krążka „średnim” jest bezpieczne dla każdego. Jeśli kogoś porównuje się do Led Zeppelin, to powinno się to robić po całości. Mimo to, ich granie bardzo się podoba. „Age Of Man” to jeden z najlepszych openerów, jakie w życiu słyszałem. Kolejne utwory choć już nie tak dobre, wciąż słucha się ich z ogromną przyjemnością. I po raz kolejny, małpowanie legend hard rocka jest zarówno największą zaletą, jak i wadą Grety, choć zdecydowanie wychodzi im na dobre. Na pierwszy rzut oka płyta jest fantastyczna, ale trudno nie odnieść wrażenia, że na taki tytuł nie zasługuje. Nie popadajmy w nadmierną euforię i poczekajmy aż chłopaki się rozkręcą. To po prostu nie może być dzieło ich życia.

Ocena: POZYTYWNA
>>> Orion | >>> Top Shark | >>> Epsilon Extra
Radio Epsilon
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez EVENo » 30 listopada 2018, o 17:18

Sting & Shaggy – 44/876

Najbardziej zaskakująca kolaboracja roku, a być może i dekady. Już samo wydanie jednej piosenki w takim składzie wydawało się być pokręcone, więc gdy dowiedziałem się, że Sting z Shaggym szykują cały album, nie można było się nim nie zainteresować. Płyta jest lekka i przyjemna, choć brakuje jej odrobiny charakteru. Co jest dosyć zaskakujące, bo wykonuje ją dwóch bardzo wyrazistych artystów. Muzyka za jaką się zabrali nie pozwoliła jednak na spektakularne fajerwerki, a wyłącznie stonowane, bujające brzmienia. To doprawdy zadziwiające, usłyszeć Stinga w takim repertuarze i być może ta płyta przekona wiele osób do reggae. Nie jestem tylko pewien, czy taki projekt był potrzebny jakiemukolwiek fanowi tego gatunku, choć album stara się łączyć różne jego rodzaje. Do tego dochodzi rozrywkowe podejście do muzyki Shaggiego i wychodzi z tego całkiem nieźle przyprawiona potrawa. Niczym szczególnym nie zaskakuje, ale wprowadza w dobry, pełen luzu nastrój.

Ocena: POZYTYWNA


Eminem – KAMIKAZE

Eminem jak to Eminem. Nie wydaje słabych płyt, chociaż wiele osób twierdzi, że wydaje. Problem bardziej tkwi w tym, że nie robi ich już tak dobrych. Na pewno jednak nie są złe, być może tylko nieco oklepane. Popularność artysty sprawia, że jego fani sami chyba nie wiedzą czego oczekują. Łączy hip hop z popem – narzekają, że się sprzedał. Wrzuca niekomercyjny rap – narzekają, że niepotrzebnie próbuje coś udowodnić. Możliwe, że Eminem wydał w ostatnim czasie za dużo materiału i przez to się zbrzydł. Jest to też największa bolączka albumu Kamikaze. Bity są fajne, nawet te agresywne (choć nigdy nie byłem fanem takowych), ale dosyć monotonne. Choć nie daję płycie pozytywnej oceny, daleki jestem od nazwania jej słabą. Jest w niej też coś, co bardzo rzadko się zdarza – jej druga połowa jest lepsza od pierwszej. Za te kilka piosenek, wielki szacun.

Ocena: NEUTRALNA


Muse – SIMULATION THEORY

Prawdę powiedziawszy spodziewałem się czegoś znacznie słabszego, ale Simulation Theory daje radę. Płytę cenię przede wszystkim za różnorodność, utwory naprawdę potrafią przechodzić ze skrajności w skrajność, ale zachowany przy tym wszystkim jest specyficzny styl grupy Muse. Z jakiegoś powodu nawet wcześniejsze single, które na początku mnie nie porwały, teraz brzmią lepiej. To zbiór jedenastu piosenek, które mogłyby dobrze się sprawować w różnych radiach i w każdej można znaleźć coś ciekawego. Jestem też przez to jednak bliższy stwierdzeniu, że to płyta pop rockowa. Stąd pewnie mieszane oceny fanów zespołu, ale mi osobiście odpowiada takie brzmienie. Bardzo pozytywne zaskoczenie.

Ocena: POZYTYWNA
>>> Orion | >>> Top Shark | >>> Epsilon Extra
Radio Epsilon
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez REHABILEJKO » 2 grudnia 2018, o 01:24

Moje muzyczne podsumowanie roku będzie dość... specyficzne. Raczej podam top10 plyt, których najczęściej słuchałem niż "pogoni za tym co nowe". Inna sprawa, że nie miałem czasu ganiać za nowościami.

Zatem:

MOJA PŁYTA ROKU: "Poison the Parish" (Seether, 2017)

Album odkryłem w styczniu... Jeździł ze mną przez 4 miesiące non stop. Zawieszony między grunge'owymi inspiracjami i nu-metalowymi wpływami. Dzisiaj pręży się na półce w wydaniu deluxe.

Dalej:
2. Jar of Flies (Alice in Chains, 1994) - mój synek uwielbia ten materiał. "Nutshell", "Rotten Apple", "Wale and Wasp"... Klasyki.

3. Rainier fog (Alice in Chains, 2018) - najsłabszy z dokonań nowego wcielenia Alicji. Dość szybko przestało mi się chcieć go słuchać. Szkoda.

4. Znamię (IRA, 1994) - potęga. Tylko tyle...

5. Heaven upside down (Marilyn Manson, 2017) - też z lekkim opóźnieniem... Manson od dwóch płyt w formie. Oby więcej takich arcydziełek.

6. Firepower (Judas Priest, 2018) - nie jestem jakimś wielkim fanem Judas Priest... Do sięgnięcia po "Faja pała" zachęcił mnie kawałek "Spectre".. jak się okazało, dobrze się stało... Album kopie jak diabli!

7. Roots (Sepultura, 1996) - a co będę się rozpisywał... Wspaniały balet brutalności oo pierwotnego chaosu.

8. Burn my eyes (Machinę Head, 1994) - premierowy tegoroczny "Catharsis" przy leciwym debiucie Machinę Head brzmi jak twór mocno rozcieńczony

9. These days (Bon Jovi, 1994)

10. Concrete and Gold (Foo Fighters,2017)

Utwór roku:

"Red Giant" Alice in Chains
Avatar użytkownika
REHABILEJKO
It's My Life
It's My Life
 
Posty: 214
Dołączył(a): 12 listopada 2017, o 22:52
Płeć: Nieokreślona
Ulubiona płyta: These Days

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez EVENo » 6 grudnia 2018, o 13:16

Slash – LIVING THE DREAM

Nie oszukujmy się, Slash wydał płytę, którą wydać mógł każdy. Takie brzmienie prezentuje wiele zespołów „niższej” rangi, czyli artyści uznawani za mniej utalentowanych i z całą pewnością mniej popularni. W najnowszym wydawnictwie nagranym wspólnie z Mylesem Kennedym & the Conspirators nie ma niczego, czego wcześniej byśmy nie słyszeli. I o ile w większości przypadków w ogóle by mi to nie przeszkadzało (wręcz przeciwnie – uwielbiam takie granie!), tak tutaj coś mnie jednak gryzie. Gryzie to, że tak mało w tym wszystkim Slasha. Obok tych piosenek każdy mógłby przejść obojętnie i nigdy nie wpadłby na to, że to legendarny gitarzysta Guns N’ Roses. Szczególnie jeśli solówki wcale nie są mocnym punktem całości. Najbardziej razi jednak wtórność utworów i, mimo wszystko, pewna przeciętność. Wszystko jest poukładane, dobrze wyprodukowane i z masą rockowej energii… Ale jednocześnie monotonne i kompletnie nie zapadające w pamięć.

Ocena: NEUTRALNA


You Me At Six – VI

Jeśli płyta trwa zaledwie 34 minuty, to oczekuję od niej samych hitów. I powiedziałem to na wstępie, aby mieć pretekst do zmasakrowania najnowszej płyty You Me At Six, ale... prawdę powiedziawszy „Szóstka” faktycznie ma same hity. Przeszkodą dla słuchających może być jedynie styl zespołu, prezentującego bardzo… niemęskiego rocka. Unowocześnione brzmienie utworów zachęca raczej do seksownego tańca na rurze, niż do grania na powietrznej gitarze. Tej zresztą prawie w ogóle nie słychać. Całości bliżej do twórczości grupy Bee Gees, co może zabrzmieć jednocześnie jak komplement i pogarda… bo niestety tak właśnie jest, bowiem niektóre utwory trącą nieco gejowskim klubem. A przynajmniej moim wyobrażeniem gejowskiego klubu, bo nigdy w takowym nie byłem. I do muzyki You Me At Six też raczej wracać nie będę.

Ocena: NEUTRALNA


Joe Bonamassa – REDEMPTION

Czy Joe Bonamassa może się znudzić? I tak, i nie. Jeżeli ktoś polubi go raz, prawdopodobnie będzie go lubić już zawsze. Nie da się jednak nie zauważyć, że dostaliśmy kolejną porcję tego samego. Riffy zaczynają się powtarzać, a inne muzyczne zabiegi potrafią być dosyć przewidywalne. Wciąż jednak dostajemy garść świetnych gitarowych partii z solówkami na czele, wiele innych, głośnych instrumentów, no i żeńskie chórki. Chórki, którymi Bonamassa operuje wprost fantastycznie i stały się najmocniejszym punktem jego ostatnich płyt. Tytułowy utwór płyty Redemption jest tego doskonałym przykładem. Amerykanin potwierdza, że jest prawdziwą fabryką blues rockowych rewelacji.

Ocena: POZYTYWNA

REHABILEJKO napisał(a):najsłabszy z dokonań nowego wcielenia Alicji. Dość szybko przestało mi się chcieć go słuchać. Szkoda.

A właśnie się zastanawiałem, bo napalałeś się na tę płytkę niesamowicie, ale potem faktycznie okazała się trochę zawodem i z niemal każdej strony czytałem niezbyt dobre opinie. Jak widać, Ciebie też nie porwała.
>>> Orion | >>> Top Shark | >>> Epsilon Extra
Radio Epsilon
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez Badmotorfinger » 6 grudnia 2018, o 16:11

Mi natomiast najnowsza "Alicja" bardzo przypadła do gustu. Każdy utwór jest przynajmniej solidny jak dla mnie, a niektóre są po prostu znakomite (Red Giant, So Far Under, Never Fade) i bardzo często wracam do tej płyty.
"It's a bitch, but life's a roller coaster ride
The ups and downs will make you scream sometimes"
Avatar użytkownika
Badmotorfinger
It's My Life
It's My Life
 
Posty: 192
Dołączył(a): 10 października 2013, o 00:20
Lokalizacja: Paradise City
Płeć: Nieokreślona

Re: Muzyczne podsumowanie roku 2018

Postprzez EVENo » 6 grudnia 2018, o 16:58

Badmotorfinger napisał(a):Mi natomiast najnowsza "Alicja" bardzo przypadła do gustu. Każdy utwór jest przynajmniej solidny jak dla mnie, a niektóre są po prostu znakomite (Red Giant, So Far Under, Never Fade) i bardzo często wracam do tej płyty.

Spotkałem się z twierdzeniami, że z Alice to nie ma nic wspólnego i jest sześćset razy razy słabsze od tego, co robi dawniej, ale mi akurat też przypadło do gustu. Może nie cała płyta, bo jest tam kilka średniaków, ale wspomniane przez Ciebie Never Fade, czy też The One You Know to jedne z najlepszych singli tego roku i będą w moim podsumowaniu piosenek bardzo wysoko.
>>> Orion | >>> Top Shark | >>> Epsilon Extra
Radio Epsilon
Avatar użytkownika
EVENo
Have A Nice Day
Have A Nice Day
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 9 października 2016, o 13:51
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona płyta: New Jersey


Powrót do Muzyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron